Wiadomości - Aktualności

Upamiętnienie 76. rocznicy zestrzelenia brytyjskiego samolotu Liberator EW250 L

Dodał: Bartek Data: 2020-10-14 15:21:26 (czytane: 314)

Dnia 18 października 2020 r. o godz. 12.00 w kościele pw. Św. Barbary w Kocinie odbędzie się Msza Święta w hołdzie załodze ciężkiego samolotu bombowego Liberator B24J z 34 Dywizjonu SAAF, lecącego z zaopatrzeniem dla Walczącej Polski z bazy wojskowej we Włoszech w dniu 16 października 1944 roku.

Po uroczystej Mszy Świętej, Poczty Sztandarowe i wszyscy zebrani, przy akompaniamencie Orkiestry Dętej z Kociny przejdą pod pomnik upamiętniający te wydarzenia,  aby złożyć kwiaty i zapalić znicze.

Prosimy o przestrzeganie i zachowanie zasad dotyczących postępowania w czasie pandemii Covid-19.

Na polach pomiędzy Kociną a Krzczonowem zginęło wówczas siedmiu lotników alianckich. Tragiczny lot przeżył jedynie strzelec pokładowy, któremu mieszkańcy okolicznych miejscowości,  z narażeniem życia,  udzielili schronienia.

Z kart historii…

Do katastrofy samolotu, zestrzelonego przez niemiecki myśliwiec Focke-Wulf 190, doszło 16 października 1944 r. W tym dniu, późnym popołudniem, z Brindisi  w południowych Włoszech, wystartowało 12 maszyn z bronią i zaopatrzeniem dla walczącej w okupowanej Polsce Armii Krajowej. Wśród nich był Liberator o oznaczeniu kodowym EW-250 L., którego zadaniem było zrzucenie zaopatrzenia na placówkę o kryptonimie Cekinia 202, w rejonie Końskich i powrót do bazy, bez międzylądowania. Przypomnijmy - brak zgody Sowietów na korzystanie z ich lotnisk na drugim brzegu Wisły. Odległość do pokonania to niemal cztery tysiące kilometrów, kilkanaście godzin w skrajnie trudnych warunkach, w mrozie, nad terytorium nieprzyjacielskim, bez osłony własnych myśliwców. Olbrzymi samolot, 20 m. długości i niemal 34 m. rozpiętości skrzydeł, 5,5 m. wysokości o wadze niemal 30 ton, łatwy do trafienia...Celem dostarczenia jak największej ilości sprzętu, załoga kompletowana była do stanu minimalnego. Dodajmy, załoga w całości złożona była z ochotników.

Misja ta, podobnie jak pozostałe, a było ich w latach 1941-1944 prawie tysiąc, obarczona była wielkim ryzykiem. Alianccy lotnicy wiedzieli, że mogą z niej nie powrócić... Tak też stało się w przypadku lotu EW250L. Zestrzelony przez Niemców samolot z ośmioosobową załogą, w skład której wchodzili południowoafrykańscy piloci SAAF/RAF, walczący w ramach Brytyjskiej Wspólnoty Narodów, podjął nieudaną próbę awaryjnego lądowania na terenie pól pomiędzy Kociną i Krzczonowem. Jedynym ocalałym z katastrofy był strzelec pokładowy, któremu okoliczni mieszkańcy z narażeniem życia udzielili pomocy i schronienia.

Na szczególną uwagę zasługuje fakt, że przez trzy lata, na polach w Krzczonowie, dzięki zaangażowaniu przedstawicieli lokalnego Komitetu Społecznego, członków Stowarzyszenia „Wizna 1939” i Gminy Opatowiec, odnaleziono większość szczątków brytyjskiego samolotu Liberator.

Przed dwoma laty, w Kocinie, miało miejsce uroczyste odsłonięcie Pomnika bohaterskich lotników alianckich SAAF i RAF oraz symbolu odwagi i  bohaterstwa lokalnej społeczności, jakim było ukrycie,  wyleczenie z ran i przechowanie w obliczu frontu, w pełnej konspiracji,  jedynego ocalałego, strzelca R. Pithera. 

Pielęgnujmy tę pamięć, jest ona ważną cząstką naszej historii. 

logo_liberator2020_1.jpg 

Przeczytaj kolejną wiadomość:

Promesa dla jednostki OSP Chwalibogowice

OSP Chwalibogowice otrzymała dofinansowanie na zakup wyposażenia swojej jednostki...